O Konstytucji Marcowej w 100 rocznicę jej uchwalenia – mój tekst z 2003 r. (opublikowany pierwotnie na ś.p. portalu Polska.pl
Jest zadziwiające, jak szybko po
odzyskaniu niepodległości doszło w Polsce do uchwalenia jej Ustawy Zasadniczej.
Większość posłów Sejmu Ustawodawczego nie miała bowiem żadnego doświadczenia w
pracach parlamentarnych, sama zaś Polska musiała w tym czasie tworzyć swe
administracyjne i wojskowe struktury, a następnie walczyć z najazdem bolszewików.
Konstytucja, zwana od daty jej uchwalenia Marcową,
przyjęta została 17 marca 1921 r. większością zaledwie 12 głosów.
Pierwsza po odzyskaniu przez Polskę niepodległości
Konstytucja uchwalona została przez jednoizbowy Sejm Ustawodawczy, wyłoniony w
dniu 26 stycznia 1919 r. w wyniku opartych na proporcjonalnej ordynacji
wyborów. Podział mandatów poselskich w konstytuancie, jak zwano niekiedy ów
Sejm, wyglądał następująco: Narodowa Demokracja - 36 %, PSL Wyzwolenie - 15 %,
PSL Piast - 12 %, Socjaliści - 9 %. Resztę miejsc zajmowali posłowie
mniejszości narodowych.
Prace nad projektem Konstytucji były przedmiotem
ostrych sporów. Kłócono się o to, czy religia rzymskokatolicka ma mieć
uprzywilejowane miejsce w państwie, czy parlament ma być dwu, czy jednoizbowy,
czy senat (zakładając jego istnienie) winien pochodzić z wyborów czy też
członkowie wyższej izby parlamentu winni zasiadać w niej z racji pełnionych
funkcji; spierano się wreszcie o zakres uprawnień prezydenta i treść
prezydenckiej przysięgi.
Sejm, czy dom wariatów?
Obrady Sejmu, debatującego nad treścią projektu
konstytucji w niczym nie przypominały dzisiejszych. Świadczyć może o tym
relacja o jednym z posiedzeń (z 5 XI 1920 r.) na którym głosowano nad kolejnymi
artykułami konstytucji:
„Sala Sejmu Ustawodawczego zmieniła się w jakiś wzburzony,
niszczycielski żywioł. Więcej przypominała dom wariatów, niż parlament. Od
krzyku, wrzawy i bicia w pulpity aż szyby drżały. Kobiety siedzące na galerii,
zgorszone zajściem i wystraszone, szybko opuszczają swoje miejsca, chcąc
zaoszczędzić sobie widoku skandalu, jaki za chwilę może się odbyć na sali
sejmowej miedzy budowniczymi Polski. Po kwadrancie marszałek, nie mogąc
opanować sytuacji, na migi zamyka posiedzenie i opuszcza prezydium”.
Na wzór francuski
Uchwalony ostatecznie tekst Ustawy Zasadniczej
wzorowany był – jeśli chodzi o przyjęte w nim rozwiązania ustrojowe - na
francuskiej konstytucji z 1875 r. Wprowadzony przez Konstytucję Marcową ustrój
można określić jednoznacznie: była to demokratyczna republika parlamentarno –
gabinetowa, z silną izbą niższą parlamentu (Sejmem), wybieraną z pośród nieco
ograniczonego kręgu czynnych i biernych wyborców – lecz mającą bez porównania
mniejsze uprawniania izbą wyższą (Senatem), stosunkowo słabym, łatwym do obalenia
przez sejmową większość rządem, i spełniającym głównie funkcje reprezentacyjne
Prezydentem.
Samo Państwo Polskie określone było w art. 1
mianem Rzeczypospolitej, a „władza zwierzchnia” w nim należała według art. 2 do
Narodu. Naród nie miał jednak sprawować owej władzy bezpośrednio, lecz jedynie
przez wyłonione organy. Organami tymi, zgodnie z art. 2 były: zakresie
ustawodawstwa - Sejm i Senat, w zakresie władzy wykonawczej - Prezydent
Rzeczypospolitej łącznie z odpowiednimi ministrami, a w zakresie wymiaru
sprawiedliwości - niezawisłe Sądy.
Silny Sejm
Najważniejszą rolę w życiu politycznym państwa
miała w zamiarze twórców Konstytucji Marcowej spełniać niższa, wybierana według
proporcjonalnej (czy – jak to ujęto w tekście Konstytucji – „stopniowej”) ordynacji
wyborczej izba parlamentu – czyli Sejm. Prawo czynnego uczestnictwa w wyborach
do Sejmu miał każdy obywatel polski korzystający z pełni praw cywilnych,
zamieszkały w okręgu głosowania od przedednia ogłoszenia daty wyborów w
Dzienniku Ustaw i mający w dniu wyborów ukończone 21 lat. Nie mogli głosować
wojskowi w służbie czynnej.
Bierne prawo wyborcze do Sejmu przysługiwało
wszystkim obywatelom - w tym również wojskowym w służbie czynnej, którzy w dniu
wyborów ukończyli 25 lat. Państwowi urzędnicy administracyjni, skarbowi i
sądowi nie moli być wybierani w tych okręgach, w których pełnili swą funkcję.
Wyłączeni z tego rygoru byli jednak urzędnicy pełniący funkcję przy władzach
centralnych.
Pracownicy państwowi i samorządowi - z wyjątkiem
ministrów, podsekretarzy stanu i profesorów wyższych uczelni - otrzymywali na
czas kadencji urlop. Przyjęcie przez posła płatnej posady państwowej – z
wyjątkiem stanowiska ministra, podsekretarza stanu (wiceministra) i profesora
wyższej uczelni miało skutkować automatyczną utratą mandatu.
Posłowie nie mogli również na swoje albo obce imię
kupować lub uzyskiwać dzierżawy dóbr państwowych, przyjmować dostaw publicznych
i robót rządowych, ani otrzymywać od Rządu koncesji lub innych korzyści natury
osobistej. Nie mogli ponadto pełnić funkcji redaktorów odpowiedzialnych gazet
lub czasopism. Posłom na Sejm przysługiwał immunitet - za wystąpienia i
manifestacje w Izbie mogli odpowiadać wyłącznie przed Sejmem – chyba, żeby
takowe wystąpienia lub manifestacje skutkowały naruszeniem praw osób trzecich.
W żadnym natomiast przypadku – w tym również popełnienia kryminalnego
przestępstwa - nie mogli być pozbawieni wolności, ani pociągnięci do
odpowiedzialności karno - sądowej, karno - administracyjnej lub dyscyplinarnej
bez wyrażonej większością głosów zgody Sejmu. Bieg przedawnienia w postępowaniu
karnym ulegał jednak zawieszeniu na czas trwania mandatu.
Wszelkie uchwały, jeśli konstytucja nie stanowiła
inaczej Sejm mógł podejmować zwykłą większością głosów, przy czym kworum
stanowiła 1/3 ustawowej liczby posłów (sama Konstytucja nie określała tej
liczby - według przyjętej po uchwaleniu Konstytucji Marcowej ordynacji
wyborczej Sejm składał się z 444 posłów).
Słaby Senat
Drugą izbą parlamentu, mającą sprawować pewien
nadzór nad działalnością Sejmu w zakresie władzy ustawodawczej był Senat. Był
on wybierany, podobnie jak Sejm, według proporcjonalnej ordynacji wyborczej,
przy czym okręgiem wyborczym było w tym przypadku województwo. Liczba senatorów
stanowiła 1/4 liczby posłów.
Charakterystycznym rysem Senatu według Konstytucji
Marcowej było to, że miał on stanowić reprezentację starszej, niż Sejm, a zatem
bardziej - zdaniem twórców konstytucji - doświadczonej, lecz również bardziej
konserwatywnej części społeczeństwa. Czynne prawo wyborcze do Senatu
przysługiwało bowiem od lat 30, bierne zaś - dopiero od 40. Silniejszy niż w
wyborach do Sejmu był wymóg domicylu - wyborca musiał mieszkać w okręgu
wyborczym co najmniej rok przed wyborami, od zasady tej istniały jednak
wyjątki. Podobnie jak w przypadku wyborów do Sejmu nie mogli głosować wojskowi
w służbie czynnej – cieszyli się oni jednak (tak, jak w przypadku wyborów do
Sejmu) prawem wyborczym biernym.
Pozycja ustrojowa Senatu w stosunku do Sejmu była
jednak słaba. Senatowi nie przysługiwała (w przeciwieństwie do np. rozwiązań
przyjętych w 1989 r.) inicjatywa ustawodawcza – tę miały tylko Sejm i Rząd. Nie
sprawował żadnej kontroli na władzą wykonawczą. Wszelkie zaś zmiany lub veto,
jakie Senat uchwalił w stosunku do projektów ustaw, Sejm mógł odrzucić
większością zaledwie 55% głosujących.
Sejm mógł się rozwiązać mocą własnej uchwały,
podjętej większością 2/3 przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby
posłów. Mógł być także rozwiązany przez prezydenta, ale tylko za zgodą 3/5
ustawowej liczby członków Senatu. Rozwiązanie Sejmu automatycznie pociągało za
sobą rozwiązanie Senatu.
Prezydent
Na czele władzy wykonawczej stał Prezydent, który
władzę tę sprawował – jak określała to Konstytucja - poprzez odpowiedzialnych
przed Sejmem ministrów i podległych im urzędników. Wybierany był on na
siedmioletnią kadencję przez Sejm i Senat, połączone w Zgromadzenie Narodowe.
Wybór wymagał bezwzględnej większości głosów. Prezydent nie mógł pełnić żadnego
innego urzędu, ani zasiadać w którejkolwiek z Izb.
Religijna przysięga
Przed objęciem urzędu Prezydent składał przed
Zgromadzeniem Narodowym następującą przysięgę:
„Przysięgam Bogu Wszechmogącemu, w Trójcy Świętej Jedynemu, i
ślubuję Tobie, Narodzie Polski, na urzędzie Prezydenta Rzeczypospolitej, który
obejmuję: praw Rzeczypospolitej, a przede wszystkim Ustawy Konstytucyjnej
święcie przestrzegać i bronić; dobru powszechnemu Narodu ze wszystkich sił
wiernie służyć; wszelkie zło i niebezpieczeństwo od Państwa czujnie odwracać,
godności imienia polskiego strzec niezachwianie; sprawiedliwość względem
wszystkich bez różnicy obywateli za pierwszą sobie mieć cnotę; obowiązkom
urzędu i służby poświecić się niepodzielnie. Tak mi dopomóż Bóg i Święta Syna
Jego Męka. Amen”.
Cel nadania przysiędze prezydenckiej wyraźnie
religijnego charakteru był oczywisty: chodziło o zminimalizowanie
prawdopodobieństwa, że prezydentem zostanie niekatolik. Widoczne jest to
szczególnie wówczas, gdy porówna się przysięgę prezydencką z przysięgą składaną
przez posłów i senatorów – ta ostatnia miała charakter całkowicie świecki.
Uprawnienia głowy państwa
Do zadań prezydenta należało:
Mianowanie i odwoływanie Prezesa Rady Ministrów, a
na jego wniosek ministrów;
Obsadzanie - na wniosek Rady Ministrów - stanowisk
cywilnych i wojskowych zastrzeżonych w ustawach;
Reprezentowanie Państwa Polskiego na zewnątrz,
przyjmowanie przedstawicieli dyplomatycznych państw obcych i wysyłanie
przedstawicieli dyplomatycznych Polski do innych państw;
Zawieranie umów z innymi państwami i podawanie ich
do wiadomości Sejmu - przy czym umowy handlowe i celne, albo obciążające w
sposób stały państwo pod względem finansowym, lub zawierające przepisy prawne
obowiązujące obywateli, względnie wprowadzające zmianę granic państwa lub
przymierza z innymi państwami nie mogły być ratyfikowane bez zgody Sejmu;
Podpisywanie - wraz z odpowiednimi rzeczowo
ministrami - ustaw uchwalonych przez Sejm.
Prezydentowi przysługiwało też prawo łaski – nie mógł
go jednak użyć w stosunku do ministrów skazanych przez Trybunał Stanu
Prezydent był najwyższym zwierzchnikiem sił
zbrojnych, nie mógł jednak osobiście sprawować funkcji naczelnego dowódcy
podczas wojny. Te ostatni miał być mianowany przez Prezydenta na przedstawiony
przez Ministra Spraw Wojskowych wniosek rządu; wspomniany minister ponosił
polityczną i konstytucyjną odpowiedzialność za wszelkie decyzje Naczelnego
Dowódcy przed Sejmem.
Prezydent miał prawo zwołać w każdym czasie Sejm
na sesję nadzwyczajną, a nadto, winien był to winien był to uczynić na żądanie
1/3 posłów w ciągu dwóch tygodni od wpłynięcia stosownego wniosku.
Prezydent mógł - w celu wykonania ustaw i z
powołaniem się na upoważnienie ustawowe - wydawać rozporządzenia
wykonawcze, zarządzenia, rozkazy i zakazy. Każdy tego rodzaju akt urzędowy
prezydenta wymagał dla swej ważności podpisu premiera i właściwego rzeczowo
ministra, którzy przez jego podpisanie brali zań odpowiedzialność.
Kontrasygnaty premiera wymagały także nominacje urzędników kancelarii cywilnej
prezydenta. Za ich działania odpowiadał przez Sejmem premier.
Odpowiedzialność konstytucyjna
i karna
Za wykonywanie czynności urzędowych i wynikłe z
nich skutki Prezydent nie ponosił odpowiedzialności parlamentarnej, ani
cywilnej przed sądem. Mógł być natomiast pociągnięty przez Sejm do
odpowiedzialności za zdradę kraju, pogwałcenie Konstytucji lub przestępstwo
przed Trybunałem Stanu. Uchwałę o postawieniu prezydenta w stan oskarżenia Sejm
mógł wydać większością minimum 3/5 przy obecności co najmniej połowy ustawowej
liczby posłów. Oskarżenie prezydenta przez Sejm oznaczało zawieszenie go w
czynnościach. Jego funkcję - do czasu uniewinnienia przez Trybunał lub wyboru
następcy – przejmować miał w takiej sytuacji Marszałek Sejmu.
Małe uprawnienia
Jak widać, władza prezydenta była słaba. Nie miał
on prawa veta w stosunku do uchwalonych przez Sejm ustaw. Nie przysługiwała mu
nawet inicjatywa ustawodawcza. Nie miał żadnych uprawnień władczych w stosunku
do postanowień rządu. Nie mógł samodzielnie usunąć rządu lub poszczególnego
ministra. Niewielkie uprawnienia prezydenta wynikały stąd, że będąca
najsilniejszym stronnictwem w Sejmie Ustawodawczym Narodowa Demokracja
(endecja) obawiała się, że na urząd ten wybrany zostanie jej największy polityczny
wróg - Józef Piłsudski. Tyle tylko, że tego ostatniego taka prezydentura, jaką
przewidywała Konstytucja Marcowa, nie interesowała.
Główny organ władzy wykonawczej - Rząd
W praktycznym aspekcie władza wykonawcza na
szczeblu centralnym należała do Rady Ministrów, której członkowie ponosili
solidarną odpowiedzialność konstytucyjną i parlamentarną za ogólny kierunek
działalności Rządu. Taką samą odpowiedzialność ponosili poszczególni
ministrowie, a to zarówno za zgodność swoich działalności z Konstytucją i
innymi ustawami Państwa, za działanie podległych im organów, jak również za
kierunek swej polityki. Ministrów obowiązywała ponadto indywidualna i solidarna
odpowiedzialność konstytucyjna i parlamentarna za akty rządowe Prezydenta.
Odpowiedzialność parlamentarna - a co ważniejsze – konstytucyjna - zarówno
całego rządu, jak i poszczególnych ministrów była więc ujęta niezwykle szeroko.
Kontrola parlamentarna
Działalność zarówno całego rządu, jak i
poszczególnych ministrów podlegała kontroli Sejmu. Kontrola ta polegała na tym,
że posłowie mieli prawo - w określony regulaminem Sejmu sposób - zwracać się z
interpelacjami do całego rządu lub poszczególnych ministrów. Minister na
interpelację taką musiał odpowiedzieć ustnie lub pisemnie w czasie nie dłuższym
niż 6 tygodni, lub w tym samym czasie usprawiedliwić brak rzeczowej odpowiedzi.
Na żądanie interpelanta odpowiedź musiała być zakomunikowana Sejmowi, który
mógł ją uczynić przedmiotem dyskusji i uchwały.
Najważniejszym jednak uprawnieniem Sejmu w stosunku
do rządu i poszczególnych ministrów było prawo do udzielania im votum
nieufności. Cały rząd względnie poszczególny minister musiał ustąpić ze
stanowiska, jeżeli Sejm zażądał tego zwykłą większością głosów. Takie
rozwiązania ustrojowe, jak konieczność głosowania nad votum nieufności dopiero
w pewien czas po wpłynięciu stosownego wniosku, lub tzw. konstruktywne votum
nieufności (Sejm, obalając rząd musi w tym samym głosowaniu wybrać następny)
były w Konstytucji Marcowej nieznane.
Sejm władny był także pociągnąć ministrów do
odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu. Stosowna uchwała
musiała być w tym przypadku podjęta większością minimum 3/5 głosów, przy
obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
NIK
Szczególnym organem państwowym mającym ułatwić
Sejmowi kontrolę nad działalnością rządu była Najwyższa Izba Kontroli. Jej
zadaniem była kontrola całej administracji państwowej pod względem finansowym,
badanie zamknięć rachunków Państwa oraz coroczne przedstawianie Sejmowi wniosku
o udzielenie bądź odmowę udzielenia rządowi absolutorium. Organizacja NIK,
której szczegóły określała ustawa, opierała się na kolegialności i
niezależności sędziowskiej członków jej Kolegium, usuwalnych tylko przez Sejm
większością 3/5 głosujących. Stanowisko Prezesa NIK było uważane za równorzędne
ministrowi, Prezes NIK nie wchodził jednak w skład rządu. Za działania swego
urzędu odpowiadał bezpośrednio przez Sejmem.
Trybunał Stanu
W celu urzeczywistnienia odpowiedzialności konstytucyjnej
prezydenta i ministrów powołany był Trybunał Stanu. W jego skład wchodziło
ośmiu członków wybranych przez Sejm i czterech przez Senat, oraz - jako
przewodniczący - Pierwszy prezes Sądu Najwyższego. Członkowie Trybunału Stanu
nie mogli zajmować żadnych innych stanowisk państwowych, nie musieli natomiast
mieć kwalifikacji sędziowskich lub choćby wykształcenia prawniczego.
Samorząd terytorialny
Konstytucja Marcowa przewidywała istnienie szeroko
ujętego samorządu terytorialnego w gminach, powiatach i województwach. Prawo
stanowienia w sprawach należących do właściwości samorządu przysługiwać miało
obieralnym Radom - które zresztą nigdy nie zostały powołane na szczeblu
województw. Jednak czysto samorządowy charakter miały mieć wyłącznie gminy.
Czynności wykonawcze samorządu wojewódzkiego i powiatowego należały natomiast
do organów, utworzonych na zasadzie zespolenia kolegiów, obranych przez
stosowne Rady, z przedstawicielami państwowych władz administracyjnych
(wojewoda, starosta) – pod przewodnictwem tych ostatnich.
Konstytucja przewidywała przekazanie samorządom
stosownego zakresu uprawnień ustawodawczych, szczególnie w dziedzinie
administracji, kultury i gospodarki. Uprawnienia jednostek samorządowych do
stanowienia ustaw lokalnych w tych dziedzinach miały być określone ustawą
Sejmu. Ustawy takiej jednak nigdy nie wydano.
Samorząd gospodarczy
Przewidziane było również utworzenie samorządu
gospodarczego - tj. Izb rolniczych, handlowych, przemysłowych, rzemieślniczych,
pracy najemnej i innych. Izby te miały być połączone w Naczelną Izbę
Gospodarczą Rzeczypospolitej. Współpracę tych Izb z władzami państwowymi w
kierowaniu życiem gospodarczym i w zakresie zamierzeń ustawodawczych miały
określić ustawy.
Najwyższy Trybunał
Administracyjny
Do orzekania o legalności aktów administracyjnych
- zarówno administracji rządowej, jak i samorządu - powołane miało być
szczególne, odrębne od powszechnego, sądownictwo administracyjne, oparte na
współdziałaniu czynnika obywatelskiego z sędziowskim. Najwyższą jego instancją
był Trybunał Administracyjny (do powołania niższych sądów administracyjnych w
okresie przedwojennym nie doszło).
Sądownictwo
Zwracającymi uwagę przepisami rozdziału o
sądownictwie były przepisy przewidujące istnienie Sądów Przysięgłych – mających
orzekać w sprawach o zbrodnie zagrożone „cięższymi karami” i w sprawach o
przestępstwa polityczne – i powoływanych „z reguły” bezpośrednio przez ludność
lokalnych Sędziach Pokoju . Przepisy te – choć wprowadzone do Prawa o Ustroju
Sądów Powszechnych z 1928 r. - w praktyce nie zostały nigdy zrealizowane. Sądy
Przysięgłych działały w okresie II RP wyłącznie na terenie byłego zaboru
austriackiego, gdzie wprowadzono je na długo przed odzyskaniem przez Polskę
niepodległości. Również instytucja sędziów pokoju nie została – mimo, że
wspomniana ustawa z 1928 r. przewidywała jej istnienie – wprowadzona w życie.
Wszystkich sędziów – jeśli ustawa nie przewidywała
inaczej – miał powoływać prezydent. Konstytucja zapewniała sędziom niezawisłość
i podległość wyłącznie ustawom. Orzeczenia sądowe nie mogły być zmieniane przez
pozostałe władze – z wyjątkiem skorzystanie przez Prezydenta z prawa łaski.
Sędzia mógł być złożony z urzędu, przeniesiony w inne miejsce urzędowania lub
stan spoczynku wbrew swojej woli tylko na podstawie orzeczenia sądowego i tylko
w przypadkach określonych w ustawie. Nie wykluczało to jednak przeniesienia
sędziego w inne miejsce urzędowania lub w stan spoczynku wskutek zmiany w
organizacji sądów przewidzianej przez ustawę.
Wymóg zgodności ustaw z Konstytucją
– Lex Imperfecta
Art. 38 Konstytucji Marcowej stwierdzał: „Żadna ustawa nie może stać w sprzeczności z niniejszą
konstytucją, ani naruszać ją”. Jednocześnie jednak, konstytucja zabraniała
sędziom badania konstytucyjności (ważności) ustaw, o ile te tylko były
prawidłowo ogłoszone. Nie istniał też żaden inny, niż zwykłe sądy, organ
powołany do orzekania o zgodności ustaw z konstytucją – np. trybunał
konstytucyjny.
W toku prac nad Konstytucją pojawił się pomysł, by
prawo do badania zgodności ustawodawstwa zwykłego z Ustawą Zasadniczą miał Sąd
Najwyższy, został on jednak odrzucony z obawy przed tym, że przyznanie Sądowi
Najwyższemu takich uprawnień mogłoby uczynić zeń organ ważniejszy od Sejmu. Nie
zostały też przyjęte zgłoszone już po uchwaleniu Konstytucji postulaty
utworzenia – na wzór ówczesnej Austrii – specjalnego, odrębnego od sądów
Trybunału Konstytucyjnego. W rezultacie, wspomniany art. 38 był w praktyce
jedynie swego rodzaju apelem do Ustawodawcy, by stanowiąc prawo nie naruszał on
postanowień konstytucji.
Nawet bezspornie sprzeczna z Konstytucją ustawa
musiała być stosowana przez sądy – jedyną rzeczą, jaką w takim przypadku można
było zrobić – to apelować do Sejmu o zmianę prawa (również w oparciu o argument
o jego niekonstytucyjności).
Konstytucja marcowa przewidywała natomiast
utworzenie Trybunału Kompetencyjnego, mającego rozstrzygać spory o właściwość
rzeczową między władzami administracyjnymi a sądami i do powołania takiego
Trybunału rzeczywiście doszło.
Prawa obywatelskie
Obszerne miejsce w Konstytucji Marcowej zajmował
katalog praw i wolności obywatelskich. W katalogu tym, obok klasycznych praw i
wolności (wolność słowa i prasy, wyznania, zgromadzeń, zrzeszania się,
poruszania się po terytorium Państwa i opuszczenia go, wolność wyboru zajęcia,
nienaruszalność mieszkania i własności prywatnej, tajemnica korespondencji,
prawo do nietykalności osobistej, prawo do sądu właściwego z mocy ustawy)
zwraca uwagę szerokie - w porównaniu z obowiązującymi wówczas konstytucjami
innych państw - ujęcie praw o charakterze socjalnym.
Państwo opiekuńcze
Konstytucja stwierdzała m.in., że: „Każdy obywatel ma prawo do opieki Państwa nad jego pracą, a w
razie braku pracy, choroby, nieszczęśliwego wypadku i niedołęstwa - do
ubezpieczenia społecznego, które ustali osobna ustawa” (art. 102). Przewidywała, że dzieci bez dostatecznej opieki
rodzicielskiej, zaniedbane wychowawczo mają prawo do opieki i pomocy Państwa, w
zakresie oznaczonym ustawą. Państwo miało obowiązek udostępniania opieki
moralnej i pociechy religijnej tym obywatelom, którymi się bezpośrednio
opiekuje w prowadzonych przez nie zakładach publicznych - zakładach
wychowawczych, koszarach, szpitalach, przytułkach i więzieniach.
Przewidziana była bezpłatna nauka w szkołach
państwowych i samorządowych, a także, udzielanie przez państwo „wyjątkowo zdolnym, a niezamożnym” uczniom stypendiów na utrzymanie w zakładach
średnich i wyższych. Nauka na szczeblu szkoły powszechnej (podstawowej) miała
być obowiązkowa.
Konstytucja zabraniała ponadto pracy zarobkowej
dzieci poniżej lat 15, stałego zatrudniania dzieci i młodzieży w wieku
szkolnym, a także pracy nocnej kobiet i robotników młodocianych w gałęziach
przemysłu szkodliwych dla ich zdrowia. Jak widać, twórcy Konstytucji Marcowej
byli zwolennikami państwa o charakterze paternalistyczno - opiekuńczym, które
zabrania ludziom pewnych działań (takich, jak np. praca kobiet w szkodliwych
gałęziach przemysłu w nocy) dla ich własnego dobra - bez względu na ich własną
wolę.
Zniesienie tytułów szlacheckich
Konstytucja Marcowa w sposób bardzo wyraźny
podkreślała egalitarny charakter państwa i równość obywateli wobec prawa.
Charakterystyczny- i istotny z historycznego punktu widzenia - zapis umieszczony
był w jej art. 96: „Rzeczpospolita Polska nie uznaje przywilejów rodowych ani
stanowych, jak również żadnych herbów, tytułów rodowych i innych z wyjątkiem
naukowych , urzędowych i zawodowych. Obywatelom Rzeczypospolitej nie wolno
przyjmować bez zezwolenia Prezydenta Rzeczypospolitej tytułów ani orderów
cudzoziemskich”.
Prawa grupowe
Konstytucja gwarantowała obywatelom prawo do „zachowania swej narodowości i pielęgnowania swojej mowy i
właściwości narodowych” (art. 109). Pełny i swobodny rozwój właściwości
narodowościowych mniejszości miał być zabezpieczony poprzez utworzenie
autonomicznych związków mniejszości o charakterze publiczno - prawnym w obrębie
związków samorządu powszechnego.
Kościół Katolicki: Primus inter pares
Wysoce sporna w trakcie prac nad Konstytucją
kwestia miejsca Kościoła Rzymsko - Katolickiego w państwie rozwiązana została
poprzez wprowadzenie wysoce dwuznacznego zapisu: „Wyznanie rzymsko - katolickie, będące religią przeważającej większości
narodu, zajmuje w Państwie naczelne stanowisko wśród równouprawnionych wyznań”. Stosunek Państwa do Kościoła miał być określony na
podstawie podlegającego ratyfikacji przez Sejm układu ze Stolicą Apostolską -
czyli Konkordatu. Stosunek państwa do innych wyznań miał być ustalany w drodze
ustawowej po porozumieniu z ich prawnymi reprezentacjami. Państwo nie mogło
odmówić uznania nowego, lub dotąd prawnie nie uznanego wyznania, o ile jego
nauka, urządzenia i ustrój nie były przeciwne porządkowi publicznemu lub
obyczajności publicznej. Interpretacja tych pojęć zależała oczywiście władzy
decydującej o legalizacji danego związku.
Religia – obowiązkowa
We wszystkich zakładach naukowych, utrzymywanych w
całości lub w części przez Państwo lub ciała samorządowe, których program
obejmował kształcenie młodzieży poniżej lat 18 nauka religii była przedmiotem
obowiązkowym dla wszystkich uczniów. Nauką religii w szkołach miały kierować
odpowiednie związki religijne, z zastrzeżeniem prawa nadzoru dla państwowych
władz szkolnych.
Konstytucja zabraniała zmuszania kogokolwiek do
udziału w czynnościach lub obrzędach religijnych chyba, że podlegał on władzy
rodzicielskiej lub opiekuńczej. Wszystkim przysługiwało prawo do swobodnego
wyznawania, zarówno prywatnie lub publicznie, swojej wiary i wykonywania przepisów
swojej religii, o ile nie sprzeciwiało się to porządkowi publicznemu lub
obyczajności publicznej.
Nie można było natomiast używać wolności sumienia
i wyznania w sposób przeciwny ustawom. Nikt nie miał prawa do uchylania się od
spełniania obowiązków publicznych z powodu swoich wierzeń. Wykluczało to np.
możliwość legalnego uchylanie się od służby wojskowej w oparciu o obiekcje
natury religijnej lub światopoglądowej.
Prawo do wynagrodzenia szkody
Konstytucja marcowa gwarantowała obywatelom prawo
do wynagrodzenia szkody wyrządzonej przez bezprawne lub niezgodne z zasadami
służby działanie organów państwowych, samorządowych lub wojskowych. Żadna
ustawa nie mogła zamykać obywatelom drogi sądowej do wynagrodzenia krzywdy i
straty – zarówno wyrządzonych przez władzę, jak i przez osoby prywatne.
Stan wyjątkowy
W przypadku wojny lub grożącej wojny, rozruchów
wewnętrznych albo rozległych knowań o charakterze zdrady stanu, zagrażających
Konstytucji lub bezpieczeństwu obywateli Rada Ministrów, mogła - za zgodą Prezydenta
- czasowo zawiesić prawa do wolności osobistej, nietykalności mieszkania,
wolności prasy, tajemnicy korespondencji, oraz zgromadzeń i zrzeszania się.
Stosowne zarządzenie musiało być w sposób
natychmiastowy przedstawione do zatwierdzenia Sejmowi, który - jeśli w tym
czasie nie obradował - musiał się z mocy prawa zebrać w ciągu 8 dni, o ile
stosowne restrykcje miały obowiązywać na obszarze większym niż jedno
województwo. Jeśli Sejm zarządzenia Rady Ministrów o uchyleniu praw nie
zatwierdził, stan wyjątkowy natychmiast przestawał obowiązywać.
Najpierw jednak - obowiązki
Przed prawa i wolności wysunięte były jednak w
tekście Konstytucji Marcowej obowiązki, jakie musieli spełniać obywatele. Stąd
tytuł stosownego rozdziału Konstytucji – „Powszechne obowiązki i prawa
obywatelskie”. W świetle postanowień Konstytucji obywatele mieli obowiązek:
Wierności dla Rzeczypospolitej Polskiej;
Szanowania i przestrzegania Konstytucji Państwa i
innych obowiązujących ustaw i rozporządzeń władz państwowych i samorządowych;
Służby wojskowej;
Płacenia podatków;
Szanowania władzy prawowitej i ułatwiania jej
spełniania stosownych zadań, oraz sumiennego pełnienia obowiązków publicznych,
do jakich powołał ich Naród lub odpowiednia władza;
Wychowania dzieci na prawych obywateli Ojczyzny i
zapewnienia im co najmniej początkowego wykształcenia; .
Konstytucja Marcowa – w przeciwieństwie do
dzisiejszych rozwiązań – wykluczała podwójne i wielokrotne obywatelstwo.
Zmiana Konstytucji
Zmiana Konstytucji mogła być uchwalona tylko w
obecności co najmniej 2/3 posłów względnie członków Senatu, większością 2/3
głosów. Drugi Sejm, wybrany w oparciu o Konstytucję marcową mógł zmienić
Konstytucję większością 3/5 przy obecności połowy ustawowej liczby posłów. Co
25 lat po uchwaleniu Konstytucja miała być poddana rewizji zwyczajną
większością głosów Sejmu i Senatu, połączonych w takim celu w Zgromadzenie
Narodowe. Jak widać, twórcy Konstytucji Marcowej nie mieli ambicji, by ich
dzieło miało charakter wiecznotrwały. Przeciwnie, uważali oni, że poglądy
ustrojowo – polityczne przyszłych pokoleń mogą być zupełnie inne – i że
poglądom tym należy zapewnić możliwość w miarę swobodnej, nieskrępowanej
nadmiernymi rygorami formalnymi, realizacji.
Dobra sława
Z dwóch przedwojennych polskich konstytucji -
Marcowej, oraz Konstytucji z 1935 r., zwanej Kwietniową, ta pierwsza cieszy się
znacznie lepszą opinią. Często podkreśla się jej demokratyzm, a także szeroki
katalog praw obywatelskich, w tym praw o charakterze socjalnym. Najczęściej
krytykowanym aspektem Konstytucji Marcowej była słabość przewidzianej przez nią
władzy wykonawczej. W w wybieranym w oparciu o proporcjonalną ordynację Sejmie
trudno było bowiem znaleźć jakąś solidną większość, przez co rządy były nader nietrwałe.
Prowadziło to także do rządów pozaparlamentarnych, ledwie tolerowanych przez
większość sejmową.
Liberalna Konstytucja?
Zadziwiająco rzadko zauważa się natomiast
autorytarne aspekty Konstytucji z 1921 r. Nieliberalne zapatrywania jej twórców
widoczne są przede wszystkim w rozdziale „Podstawowe prawa i obowiązki obywatelskie”. Choć Konstytucja Marcowa gwarantowała
obywatelom rozliczne prawa i wolności, to szczegółowe ujęcie owych praw i
wolności dopuszczało w istocie ich nieograniczone łamanie przez władze. Dobrym
tego przykładem może być np. przepis o wolności słowa: „Każdy obywatel ma prawo swobodnego wyrażania swoich myśli i
przekonań, o ile przez to nie narusza przepisów prawa”. Można to było zinterpretować następująco: „Władze mogą
zakazać wyrażania jakichkolwiek myśli i przekonań byleby tylko uchwaliły w tym
celu odpowiednie prawo” (przy czym – pojęcie „prawo” nie jest tu całkiem
jednoznaczne – czy pod pojęciem tym należało rozumieć wyłącznie ustawy –
czy także akty prawne niższego rzędu – np. rozporządzenia wykonawcze do ustaw?).
To samo tyczyło się prawa do wolności prasy (choć
w tym przypadku istniała skromna, ale w miarę konkretna gwarancja w postaci
zakazu cenzury prewencyjnej), wolności wyznania, wolności zrzeszania się i
zgromadzeń, wolności wyboru miejsca pobytu na terytorium RP, poruszania się,
wychodźstwa i wyboru zajęcia, oraz przenoszenia własności, a także prawo do
tajemnicy korespondencji. Zresztą, ponieważ – jak już zostało wspomniane – w
okresie obowiązywania Konstytucji Marcowej nie istniał jakikolwiek (poza dobrą
wolą posłów i senatorów) mechanizm kontroli zgodności ustaw z konstytucją,
postanowienia o prawach i wolnościach obywatelskich miały w Konstytucji z 1921
r. charakter, w gruncie rzeczy, deklaratywny. Swobody obywatelskie - wolność
słowa, wolność wyznania, wolność zrzeszania się i zgromadzeń – by
wymienić tylko niektóre - mogły być szanowane w takim jedynie stopniu, w jakim
zechciał szanować je Sejm.
Warto tu również zauważyć, że w okresie
obowiązywania Konstytucji Marcowej obowiązywały w Polsce mające często wysoce
represyjny charakter przepisy prawne z okresu zaborów. Jednak polskie sądy – w
tym Sąd Najwyższy - stały na stanowisku, że przepisy takie - jeśli nie zostały
zastąpione nowymi ustawami - nadal obowiązują i – mimo nawet naruszania przez
nie gwarantowanych przez Konstytucje praw i wolności - muszą być przestrzegane.
Również wysunięcie obowiązków obywatelskich przed
prawa i wolności, a także treść niektórych przepisów o obowiązkach
obywatelskich - jak choćby będącego chyba najbardziej jaskrawym przykładem art.
93, stwierdzającego m.in., że „Obywatele są obowiązani szanować władzę prawowitą i ułatwiać jej
spełnianie zadań” (w świetle tego przepisu za całkowicie zgodne z
Konstytucją musiałyby zostać uznane wszelkie przepisy przewidujące
odpowiedzialność karną za „obrazę władzy” – a także obowiązek powszechnego
donosicielstwa) świadczy o tym, że liberalne pojmowanie swobód obywatelskich
było twórcom Konstytucji Marcowej w gruncie rzeczy obce.
Krótki żywot
Konstytucja Marcowa weszła w życie dopiero w
listopadzie 1922 r., przy okazji wyborów do Sejmu i Senatu. Obowiązywała do
momentu wejścia w życie uchwalonej w 1935 r. Konstytucji Kwietniowej. Jednak
istotna zmiana ustroju państwa nastąpiła na długo przed jej ostatecznym
uchyleniem. Zasadnicza rewolucja nastąpiła w 1926 r. Uchwalona po „zamachu
majowym” i powrocie Józefa Piłsudskiego do władzy tzw. „nowela sierpniowa”
radykalnie zwiększyła uprawnienia rządu i prezydenta – ten ostatni mógł na
wniosek Rady Ministrów rozwiązać Sejm, a także (w okresie między sesjami Sejmu)
wydawać rozporządzenia z mocą ustawy a zmniejszyła uprawnienia Sejmu (który nie
mógł odtąd rozwiązać się mocą własnej uchwały i nie mógł obalić rządu na tym
samym posiedzeniu, na którym zgłoszono wniosek o votum nieufności). Tak więc,
Konstytucja Marcowa obowiązywała – w swej oryginalnej postaci – zaledwie nieco
ponad trzy i pół roku.